piątek, 3 lutego 2012

Prawda i wiedza

Piłat kiedyś spytał Jezusa;co to jest prawda?Jezus nie odpowiedział...Wielki człowiek,Bóg-człowiek nie potrafił odpowiedzieć na proste pytanie a człowiek w swej pysze prawdę próbuje powsadzać w kanony subiektywizmu lub obiektywizmu.Zapominając,że liczy się działanie czyli dobro lub zło.Jeśli zatem nasze słowa nie mijają się z tym co czynimy to jest prawda...prawdziwość.Dobro jest same w sobie prawdą zaś zło same w sobie kłamstwem czyli zaprzeczeniem dobra.. Jeżeli osoby w stanie śmierci klinicznej słyszą jedno pytanie;co uczyniłeś z miłością,to znaczy,że jest to istota,sedno ludzkiej egzystencji.Miłość-dobro-prawda zaś przeciwieństwa to tylko egocentryzm lub jak to woli pasożytnictwo..Nie obarczajmy Boga wszystkim czego zrozumieć nie chcemy lub nie możemy...Brak nam jednej idei ku porozumieniu bo wciąż znajdujemy tysiące powodów aby się poróżnić...


Czyż zatem poszukiwanie prawdy nie jest poszerzaniem przestrzeni intelektualnej i duchowej.Większość filozofów prawdy poszukuje w wypośrodkowaniu...leży owa prawda pośrodku i czeka na odkrycie.Odejście zbytnie w tezy "na wiarę" pozbawia nas racjonalnego postrzegania rzeczywistości.Wiem,że rzeczywistość jest zmienna a zatem i jej prawdy ale duchowość nie jest w oderwaniu od rzeczywistości.Można się spierać co kreuje nasza rzeczywistość bardziej-sacrum czy profanum.Reasumując nasza wiedza bez duchowości byłaby egoistyczną egzaltacją i tylko rysowaniem rzeczy ale i duchowość bez wiedzy nie miałaby wpływu jakiegokolwiek na kreowanie rzeczy-wistości.